Pupa Milano Vamp Extreme – moja subiektywna ocena

Mascara Pupa Milano Vamp Extreme

Kosmetyki Pupa zdobyły moje uznanie, ponieważ są dobrej jakości i najczęściej spełniają pokładane w nich nadzieje. Co jakiś czas sięgam po nowy produkt marki i z zadowoleniem stwierdzam, że jest całkiem dobry.

Ostatnio jednak PUPA zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie (czy tylko mi się wydaje, że to zdanie dziwnie brzmi?) i w dodatku do tego stopnia, że muszę Wam o tym napisać.

W kwestii tuszów do rzęs nie jest łatwo mnie zaskoczyć. Mogłabym rzec, naśladując ton sędziwej staruszki, że „wszędzie już byłam i wszystko już widziałam”, jeśli chodzi o maskary.

Otóż nie.

Nabyłam niedawno tusz Pupa Vamp Extreme (wersja z silikonową szczoteczką) i doznałam szoku. Ten tusz jest tak dobry, że śmiało mogę uplasować go w pierwszej piątce najlepszych moim zdaniem tuszy do rzęs.

Szczoteczka ma krótkie żabki i kształt klepsydry. Perfekcyjnie maluje i chwyta włoski, a jednocześnie nie pozostawia plam na rzęsach. Gęsta i leka formuła tuszu pozwala na dokładne pokrycie pigmentem wszystkich rzęs, a jednocześnie nie skleja ich. Kształt klepsydry pozwala wyeksponować rzęsy w kącikach oczu, a jeśli pragniemy precyzji w wytuszowaniu ich, wystarczy posługiwać się rozszerzonym zwieńczeniem spiralki, która zajmie się każdym włoskiem z osobna i dokładnie rozczesze rzęsy.

Jedna warstwa maskary w zupełności wystarczy, aby zapewnić im ekstremalną długość i objętość. Rzęsy stają się widoczne i mocno zaakcentowane nie tworząc jednocześnie teatralnego look-u.

Ujmujące jest też to, że Pupa Vamp Extreme nie postawia grudek i nie osypuje się z rzęs, nawet po wielu godzinach. Jedyne, o czym należy pamiętać to częste mycie szczoteczki – jest ona dosyć duża i fragmenty maskary łatwiej i szybciej na niej zasychają, zwłaszcza że ociekacz w buteleczce tuszu również jest dosyć duży.

Tusz dobrze się zmywa podczas demakijażu, nie wymaga silnych preparatów: spokojnie poradzi sobie z nim zwykły płyn micelarny.

Tagi: , , ,

Podobne wpisy

Poprzedni wpis Następny wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

0 shares